Odcięłam się od świata, od wszystkich znajomych. Czułam się samotna, ale zasługiwałam na to by tak się czuć. Nie chciałam współczucia. Moi waniliowi znajomi i tak nic nie wiedzieli, wolałam żeby tak zostało i tak nigdy nie byłam duszą towarzystwa.

Od czasu gdy zostałam przyniesiona do swojej sypialni na rękach Karola minął niespełna tydzień. Nie kontaktowałam się z nim. Nawet nie zaglądałam na pocztę, na to jedno jedyne konto, którego adres miał on i kilkoro innych znajomych mających mało wspólnego z moim prawdziwym życiem. Pomyślałam, że warto by było sprawdzić tę skrzynkę. Może Kamila się odezwała. Zmieniła pracę kilka miesięcy temu Więcej >