W labiryncie myśli, gonię wspomnienia aby uchronić je od zapomnienia. Patrzysz na mnie dziwnie, jakby podejrzliwie… Wiesz? To spojrzenie mnie boli i rani dotkliwie.

Ja tylko chcę zachować to w pamięci, ale pomimo, moich szczerych chęci… Nie pamiętam już smaku twych ust, poznawałem je dając pożądaniom swym upust.

Wargi złączone, języki splecione, szczerym pragnieniem pogłębione. Było miękko, tak ciepło i przyjemnie… I czułem się w twych ramionach bezpiecznie.

Jednak szybko te szczęście minęło, a tak pięknie się frunęło… A teraz co? Życie w dupę mnie kopnęło, Wspomnieniem ciało owładnęło.

Masz inny świat, inne zmartwienia, to idealny moment do zburzenia wiary w nieskończoność, przeznaczenie, wiadro Więcej >