– Cześć Łuskowata – przylgnął do Smoczycy króliczek. – Tęskniłem – wyszeptał w chłodne łuski. – Boli cię jeszcze? – Smoczyca kiwnęła głową. – Biedna jesteś – westchnął. Weszli do salonu i usiedli na sofie. Smoczyca wyciągnęła ogon i tylne łapki, a królik zwinął się w kłębek. Dawno się nie widzieli, dawno nie spędzali czasu razem, bo a to jedno było chore, a potem drugie się rozchorowało. Plus był z tego taki, że króliczek teraz dostawał więcej marchewek od Smoczycy jak u Niej przebywał w porach obiadowych, bo marchewki dla królika to ważna sprawa żeby był zdrowy.

Poruszyła pyskiem nerwowo. Króliczek Więcej >