Misternie utkane w myślach chęci, wyrażone w słowach pragnienia, gdzieś tam schowane w głębi umysłu… Wcześniej czy później i tak zawsze dochodzą do głosu. Jednak zabawnie jest obserwować jak wcielają się w życie, jak z marzeń zmieniają się w rzeczywistość, a i tak nie dowierzasz, szczypiesz się co jakiś czas sprawdzając czy to wszystko czasem nie jest znowu tylko snem.

****

Budzę się, otwieram leniwie oczy. Resztki tuszu zlepiły rzęsy, bo wczorajszy wieczór był na tyle udany, że po powrocie szybko i mało dokładnie zmyłam makijaż, umyłam ząbki, zmówiłam paciorek i poszłam lulu. Przedpołudniowe słońce przedzierało się przez rolety, a mimo to Więcej >