Opowiadanie z dedykacją dla Amelii

Już jest tak późno… A ona znów zmaga się z bezsennością, wpatruje się lekko wilgotnym wzrokiem w ciemności nocy za oknem. Przejeżdżający samochód przy jej domu oświetla jej zalaną łzami z tęsknoty i strachu zbolałą twarz. Bierze głęboki wdech. W jej duszy panuje cisza i spokój mimo tej piekielnej pustki, z której zieje zimne uczucie tęsknoty, strachu i niepewności.

Wstaje. Podchodzi do komputera. Przez ramie jeszcze zerka na swoją latorośl, jej mały – tak szybko rosnący – pępek świata. Uśmiechnęła się. Zmrużyła oczy. Westchnęła… Włączyła komputer, zalogowała się na pocztę. Nie było żadnych nowych wiadomości. Spojrzała w Więcej >