Uwaga ostrzegam. W to co tutaj przeczytacie nikt z Was raczej nie uwierzy, bo historia jest tak abstrakcyjna, że aż niemożliwa aby się faktycznie wydarzyła… Jednak… „Słyszałam” to na własne uszy, a los bywa przewrotny – nigdy o tym nie zapominajcie.

****

To było zimą. Nie pamiętam dokładnie, którego roku, ale pamiętam, że wszystko zaczęło się wieczorem. Wróciłam dość późno z pracy. Można by powiedzieć, ze padałam na pysk, ale mimo to na chwilkę usiadłam do komputera. Było tuż przed północą, gdy zobaczyłam powiadomienie o wiadomości od osoby z poza listy znajomych na Facebooku. Zajrzałam z ciekawości.

– Mam jedno pytanie Więcej >