Patrzył na Nią. Ona stała nad nim w szerokim rozkroku. Dłonie miała zaciśnięte na palcacie, który przecinał jej sylwetkę w poprzek, lekko uginając się pod siłą naporu Jej rąk. Patrzyła na niego z pogardą. Patrzyła jak się bije z własnymi myślami.

Była okropną sadystka lubowała się z bólu. Pastwiła się nad nim i psychicznie i fizycznie. Totalnie nie liczyła się z tym co czuje jej pies. Był tylko przedmiotem, był tylko zabawką, z którą mogła robić wszystko to na co tylko miała ochotę. On zazwyczaj potulnie i bez zająknięcia wykonywał jej polecenia. Oddał jej wszystko, oddał jej całego siebie. Kochał ją Więcej >