Każdego dnia liczę dni od chwili, w której to wszystko się zaczęło. Na początku poruszałam się sztywno po nowym obszarze pragnień, jakbym szła po cienkim lodzie. Pamiętam, jak bardzo się bałam, by nikomu nie zrobić krzywdy; pamiętam, jak każde słowa krytyki niby gasiły zapał, ale i motywowały. Pamiętam, jak chłonęłam wiedzę, jak powtarzałam bez błędów ruchy, ułożenia, bo zapamiętywałam wszystko bardzo dokładnie. Pamiętam, jak w myślach przekładałam wymyślony sznurek… I jak pierwszy raz zawiązałam inaczej sznurowadła w butach. Pamiętam, jak kiedyś musiałam zamknąć oczy, by wyczuć odpowiednie miejsca na ciele partnera przyjaciółki. Dopiero potem, jak już położyłam tę linę, ona Więcej >