Mój drogi pamiętniczku… Trochę wody w rzece upłynęło, wiele piasku się przesypało… Ale jestem, co dziwne zastanawiam się nad tym, czy to tylko złudzenie. Wiesz to całe pragnienie, czy to nie jest kwestia przyzwyczajenia do tego co było kiedyś, co było niedawno… Czy to nie jest jedynie pragnienie „braku zmian”. Nie wiem, nie potrafię na to pytanie sobie odpowiedzieć.

Znów nie sypiam dobrze, położyłam się obolała, wstałam jeszcze bardziej obolała. Jakaś taka tkliwa, ale co dziwne bez agresji – znowu bez agresji, kolejny dzień gdzie dosłownie rzygam szczęściem. Burza, ciężkie powietrze… bliskość piorunów rozświetlających blade pomieszczenie, w którym spędzam ostatnio tak Więcej >