Było mi cholernie niewygodnie w takiej pozycji. Kazał mi oprzeć dłonie o stolik, razem z dłoniami oparte były również łokcie. Nogi dalej miałam szeroko rozwarte. Pozycja była co najmniej niezręczna zwłaszcza, że sukienka była dosyć krótka. Wydawało mi się, że nie ma Go całe wieki. Gdy wrócił byłam cała sztywna od tej pozy.

– grzeczna dziewczynka – skomentował widok siedzącej mnie w pozie, w której mnie zostawił. Nie ruszyłam się nawet o centymetr. Nawet się nie odezwałam do niego jakbym była w jakimś transie. Wiedział. Czuł i widział co się stało. Przestałam myśleć, przestałam już z nim walczyć bo to nie Więcej >