– Zapachniało, zajaśniało… Wiosna, wiosna ach to Ty! – Sroka przekrzykiwała myśli królika. – Ty się weź opanuj – warknął. – Zrozumiałbym jeszcze nawoływanie, że masz twardego kutasa i szukasz wilgotnej szparki u samicy, że okres lęgowy, że w krzyżu łupie, boś nie poruchał od zeszłej wiosny. – Bo co, bo co, bo co mi zrobisz?! – Odpowiedziała sroka wyraźnie rozbawiona. – A bo kupię Ci bilet na kolejkę MPKS. – Na co? – No, na przejażdżkę bez trzymanki. Oczywiście.

****

Dzień był ładny i ciepły. To miła odmiana od tygodnia deszczu, chłodu i wszystkiego co brzydkie i lepiące. A jednak myśli Więcej >