– Panie? – mmm – czy mogę coś dla Ciebie zrobić? – miło, że pytasz. Zastanawiałem się jak dużo czasu będziesz potrzebowała aby zrozumieć swoją karę. Zajmij się mną.

Patrzyłam z niedowierzaniem na Jego rozbawioną minę. Przechyliłam zadziornie głowę.

– oh tak, wypieszczę Cię słowami.

Prowokacja się udała. Jego dłoń wylądowała w wilgotnym chaosie moich rudych kudłów. Jego palce zacisnęły się w plątaninie włosów zmuszając mnie jednocześnie abym zmieniła pozycję swojego ciała. Przyciągnął mnie za złapane w garści włosy do siebie… i przytulił? Chwila! Czy wszystko z Tobą w porządku? Gdzie moja wredna, okropna istota? „Lekki” szok zmieszał się ze strachem. Potrzebowałam chwili Więcej >