słowo łatka

Masochizm to słowo łatka, którego przez długi czas się bałam. To definicja czegoś z czym absolutnie się nie utożsamiałam. To nazwa zachowań, których bardzo długo się wstydziłam i które ukrywałam.

Był okres w moim życiu, w którym po przysłowiowym laniu potrafiłam się popłakać. Nie byłam wstanie się pogodzić z tym co odczuwałam, mimo że doskonale wiedziałam czym to jest. To za nic w świecie nie przyznawałam się do tego. Ukrywałam i tłumiłam reakcje. Wystarczyło zasłonić twarz włosami aby nie było widać oczu. Wystarczyło odrobina samokontroli by nie wypuścić z siebie dźwięku. Wystarczyło kontrolować odruchy… Z czasem jednak pewne rzeczy, potrzeby, Więcej >

kłamstewka, malutkie takie

Najczęstsze kłamstwa sadystów/ek.

– Nie będzie bolało. To jedno z najczęstszych kłamstw jakie można usłyszeć z ust sadysty lub sadystki. Dziwnym trafem zawsze jednak ta czynność boli jak pięć skurwysynów…

– Przecież to nie boli aż tak. Kolejne zdanie, które potrafi zrobić sieczkę z mózgu, zwłaszcza jak pewne części ciała pulsują gorącym bólem i nie ma się ochoty ruszyć tyłka z zimnej podłogi…

– Tylko raz. Uhm, jasne. Raz… x2 bo pośladki są dwa. Dziwnym sposobem i tak będzie trzeba poprawiać, bo dźwięk nie taki, bo reakcja nie taka, bo za mało krzyku, emocji albo łez, albo po prostu za delikatnie.

Więcej >

epidemia :D

Obudziło mnie jakieś stękanie, przetarłam oczy, podniosłam głowę żeby zobaczyć która jest godzina. – 8.30 – sapnęłam. – Co ty tak marudzisz? – Tak źle to się jeszcze nie czułem – powiedział tonem wskazującym na melodramat. Wstałam, pofatygowałam się po termometr. – Masz, zmierz gorączkę – powiedziałam, podając mu elektryczny, zielony patyczek. Popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem… – Nie wiem gdzie jest pacha – powiedział, a ja już miałam ochotę wsadzić mu ten naszpikowany elektroniką bajer w tyłek. Przewróciłam oczami, umieściłam termometr pod pacha i poszłam zrobić sobie kawę. Wróciłam po chwili, zielony cud techniki piszczał sygnalizując gotowy pomiar i Więcej >