opowiadania

zabawa w kotka i myszkę

Szła ciemnym korytarzem, labiryntem utkanym z wyobraźni, nieustannie nasłuchiwała i chłonęła zapachy – jakby trochę na zapas. Zatrzymała się na chwilę przy pierwszych drzwiach. Skupiła się na myśli, na pragnieniu, tak jakby chciała wypowiedzieć magiczną formułkę – zaklęcie, które zatrzyma czas. – Czy to pachnie ładnie? – zapytała głosem lekkim jak piórko, który zagrał melodię – jej melodię. – Tak, to pachnie bardzo miło. Lubisz ten zapach – usłyszała w odpowiedzi, męski głos przedarł się przez żywopłot tajemniczości. Wciągnęła haust powietrza z delikatnym sykiem. Jej rozchylone usta mimowolnie zadrżały. Stała chwilę w miejscu zanim podjęła decyzję. Złapała za klamkę, szarpnęła i drzwi ustąpiły, otworzyły się Więcej >

800 kroków, 800 słów

– Czas zacząć – powiedziała wychodząc z bramy. Spojrzałam na Nią, stała na kamiennych schodkach, uśmiechnięta od ucha do ucha, trzymała w ręku zieloną chustkę i patrzyła na mnie. Wbiłam wzrok w tę chustkę, ogarnął mnie dziwny niepokój. Spojrzałam na Nią drugi raz… I nie mam pojęcia jak, ale stanęłam przed Nią, a Ona podniosła dłonie z chustką. Materiał otarł się o skórę na powiekach. Ciemność zalała świadomość… – Dźwięki ulicy. Ulica. O boże – wciągnęłam w stresie powietrze. – Wypierdolę się, wlezę w coś, zrobię sobie krzywdę – pomyślałam z przerażeniem. Złapała moją dłoń i wsunęła ją sobie pod Więcej >

piękno

– Uczyń mnie piękną – błagała. Zielone oczy wpatrywały się w nią. – Nie mogę – padła po chwili odpowiedź. Rude loki opadały ciężko na jej nagie ramiona. Skóra skrzyła się odcieniem mleka w poświacie księżyca. Niewielki rumieniec pokrył twarz, podkreślał złoty kolor jej oczu. W jednej chwili uzmysłowiła sobie, że prosi o coś co jest nierealne. Że prosi o coś co tak na dobrą sprawę nie istnieje. Do oczu napłynęły jej łzy. – Tak bardzo chciałabym być piękna – urwała, chowając smutny wyraz oczu w dłoniach. Potrząsnęła włosami, które kaskadami poskręcanych sprężynek okryły jej nagie ciało jakby płaszczem. Zielone Więcej >