opowiadania

Pani A

Byłam nastolatką, gdy zafascynował mnie tekst piosenki Włochatego. Uważałam go za utopię, ale jakże piękną utopię. Znam tekst piosenki na pamięć, ale nigdy bym nie pomyślała… Że będzie pasował. Nigdy nie przypuszczałam, że ja też szukałam swojej Pani A. Podświadomie, bezwiednie… Ale gdy już znalazłam… Nie chcę odstąpić Jej na krok.

Minęło tyle lat, a my wciąż jesteśmy razem. Z wszystkimi dobrymi i złymi chwilami. Bywają lepsze i gorsze dni, ale wiem, że miłość przezwycięży wszystko.

Bo… Bo to normalne, że w uległości się kocha. Tak jak normalnie jest mieć inne zdanie, inne doświadczenia, normalne są nieporozumienia, a nawet kłótnie. Normalne są Więcej >

historia pewnego sznurka

Śmiać mi się chce, bo to brzmi jak scena z jednego z moich ulubionych, polskich filmów. – Wypatrzyłeś ten sweter w jakimś nowym katalogu mody? – Dostałem go. W prezencie. – A może do końca nie wiesz co na siebie założyłeś? Albo czujesz, że się wygłupiłeś, ale teraz nie chcesz się do tego przyznać.

Nie, nie wypatrzyłam, nie wiedziałam w ogóle o istnieniu takiej liny. Tak, też ją dostałam tak, jak Grucha swój sweter. Doskonale wiem czym jest i absolutnie nie czuję abym się wygłupiła i zdecydowanie nie jest mi z tego powodu przykro, a co gorsze – przyznaję się Więcej >