opowiadania

historia pewnego sznurka

Śmiać mi się chce, bo to brzmi jak scena z jednego z moich ulubionych, polskich filmów. – Wypatrzyłeś ten sweter w jakimś nowym katalogu mody? – Dostałem go. W prezencie. – A może do końca nie wiesz co na siebie założyłeś? Albo czujesz, że się wygłupiłeś, ale teraz nie chcesz się do tego przyznać.

Nie, nie wypatrzyłam, nie wiedziałam w ogóle o istnieniu takiej liny. Tak, też ją dostałam tak, jak Grucha swój sweter. Doskonale wiem czym jest i absolutnie nie czuję abym się wygłupiła i zdecydowanie nie jest mi z tego powodu przykro, a co gorsze – przyznaję się Więcej >

zabawa w kotka i myszkę

Szła ciemnym korytarzem, labiryntem utkanym z wyobraźni, nieustannie nasłuchiwała i chłonęła zapachy – jakby trochę na zapas. Zatrzymała się na chwilę przy pierwszych drzwiach. Skupiła się na myśli, na pragnieniu, tak jakby chciała wypowiedzieć magiczną formułkę – zaklęcie, które zatrzyma czas. – Czy to pachnie ładnie? – zapytała głosem lekkim jak piórko, który zagrał melodię – jej melodię. – Tak, to pachnie bardzo miło. Lubisz ten zapach – usłyszała w odpowiedzi, męski głos przedarł się przez żywopłot tajemniczości. Wciągnęła haust powietrza z delikatnym sykiem. Jej rozchylone usta mimowolnie zadrżały. Stała chwilę w miejscu zanim podjęła decyzję. Złapała za klamkę, szarpnęła i drzwi ustąpiły, otworzyły się Więcej >