one dwie

Pani A

Byłam nastolatką, gdy zafascynował mnie tekst piosenki Włochatego. Uważałam go za utopię, ale jakże piękną utopię. Znam tekst piosenki na pamięć, ale nigdy bym nie pomyślała… Że będzie pasował. Nigdy nie przypuszczałam, że ja też szukałam swojej Pani A. Podświadomie, bezwiednie… Ale gdy już znalazłam… Nie chcę odstąpić Jej na krok.

Minęło tyle lat, a my wciąż jesteśmy razem. Z wszystkimi dobrymi i złymi chwilami. Bywają lepsze i gorsze dni, ale wiem, że miłość przezwycięży wszystko.

Bo… Bo to normalne, że w uległości się kocha. Tak jak normalnie jest mieć inne zdanie, inne doświadczenia, normalne są nieporozumienia, a nawet kłótnie. Normalne są Więcej >

800 kroków, 800 słów

– Czas zacząć – powiedziała wychodząc z bramy. Spojrzałam na Nią, stała na kamiennych schodkach, uśmiechnięta od ucha do ucha, trzymała w ręku zieloną chustkę i patrzyła na mnie. Wbiłam wzrok w tę chustkę, ogarnął mnie dziwny niepokój. Spojrzałam na Nią drugi raz… I nie mam pojęcia jak, ale stanęłam przed Nią, a Ona podniosła dłonie z chustką. Materiał otarł się o skórę na powiekach. Ciemność zalała świadomość… – Dźwięki ulicy. Ulica. O boże – wciągnęłam w stresie powietrze. – Wypierdolę się, wlezę w coś, zrobię sobie krzywdę – pomyślałam z przerażeniem. Złapała moją dłoń i wsunęła ją sobie pod Więcej >

piękno

– Uczyń mnie piękną – błagała. Zielone oczy wpatrywały się w nią. – Nie mogę – padła po chwili odpowiedź. Rude loki opadały ciężko na jej nagie ramiona. Skóra skrzyła się odcieniem mleka w poświacie księżyca. Niewielki rumieniec pokrył twarz, podkreślał złoty kolor jej oczu. W jednej chwili uzmysłowiła sobie, że prosi o coś co jest nierealne. Że prosi o coś co tak na dobrą sprawę nie istnieje. Do oczu napłynęły jej łzy. – Tak bardzo chciałabym być piękna – urwała, chowając smutny wyraz oczu w dłoniach. Potrząsnęła włosami, które kaskadami poskręcanych sprężynek okryły jej nagie ciało jakby płaszczem. Zielone Więcej >