bajki +18

siła argumentu

Łaził królik po obcym lesie, za płotkiem szybki wąż syczał, a królik łaził i podziwiał. – O kwiatek – ucieszył się, wyjął z kieszonki futerka telefon. Pstryk i wysłał zdjęcie Smoczycy. Szedł dalej… – Dużo kwiatków – rozpromienił się. Pstryk i znów posłał fotkę Smoczycy. Łaził dalej, podziwiał piękno natury… – Przynieś jutro rano pokrzywę – napisała na komunikatorze. – … – królika zamurowało, był w stanie wyartykułować aż trzy kropki. – Mówiłam ci – uśmiechnęła się emotką. – Ale co takiego? – Mój umysł jest mrrr. Smoczyca zaczynała mruczeć, królik się zastanawiał… – No ale to ja mam poryty Więcej >

kulki, truskawki i flet

Bzy pachniały jakby nieco intensywniej. Chwilę wcześniej padał deszcz, a mokra trawa kleiła się do futerka. Królik siedział na pieńku nad rzeczką niedaleko krzaczka. Siedział i bazgrolił patykiem w piasku. – Przepraszam za wczoraj – wymamrotał. – Humor mi się popsuł… Chciałem zostać sam. – Luz – odpowiedział Rokita. – Zachowałem się jak gbur – ściskał badylek w łapkach. – Nie ma tematu. Ug, ug. Obrócił się na pieńku i zaczął dziobać rokitę patykiem w owłosiony tyłek. Rokita się odwrócił. Królik wyrzucił gałązkę, rozwarł łapki… – Cho tulamy.

****

– A w którą część tyłka? Ug. – zainteresował się. – No… W Więcej >