Byłam nastolatką, gdy zafascynował mnie tekst piosenki Włochatego. Uważałam go za utopię, ale jakże piękną utopię. Znam tekst piosenki na pamięć, ale nigdy bym nie pomyślała… Że będzie pasował.
Nigdy nie przypuszczałam, że ja też szukałam swojej Pani A. Podświadomie, bezwiednie… Ale gdy już znalazłam… Nie chcę odstąpić Jej na krok.

Minęło tyle lat, a my wciąż jesteśmy razem. Z wszystkimi dobrymi i złymi chwilami. Bywają lepsze i gorsze dni, ale wiem, że miłość przezwycięży wszystko.

Bo… Bo to normalne, że w uległości się kocha. Tak jak normalnie jest mieć inne zdanie, inne doświadczenia, normalne są nieporozumienia, a nawet kłótnie. Normalne są słoneczne dni i te deszczowe. Ja bym chciała, by zawsze tak już zostało – szczerze, normalnie, bez kłamstw – na zawsze, po prostu normalnie.

Obie jesteśmy z pokolenia, które nie wyrzuca, a naprawia to, co się psuje. Oczywiście po wnikliwej analizie czy faktycznie jest co naprawiać. Myślę, że to dzięki temu nadal trwamy. Trwamy, bo rozmawiamy.

Ludzie bardzo często zapominają o tym, że relacja D/s to starania dwojga ludzi. Ja się staram i Ona się stara, dbamy o siebie nie tylko w kwestii klimatycznej, dbamy – bo chcemy, bo prócz klimatów mamy siebie i swoją przyjaźń. Pielęgnujemy więź jaka między nami się nawiązała ponad trzy lata temu.

Przez ten czas ewoluowałam, bardzo dużo się nauczyłam.
Nawet głupi facebook wskazuje w quizach imię mojej Lady jako osobę, która odmieniła moje życie. To Ją wskazuje jako kogoś, kto kocha mnie bezwarunkowo… I ma rację, bo Ona faktycznie zmieniła moje życie. Nie byłabym dziś uszatą, gdyby nie Ona. Nie byłabym królikiem. Nie wiązałabym. Nie byłabym tak świadoma siebie. Nie wiem czy w ogóle bym tutaj była.

LTugori, ja wiem, że Ty nie lubisz słowa Pani – pamiętam jak reagowałaś na żartobliwie rzucane „tak jest Pani”, ale dla mnie zawsze będziesz tą Panią A, której szukałam od zawsze. Tą wyspą miłości na oceanie nienawiści, Tą falą spokoju w sztormowe dni. Zawsze będziesz Tą, której potrzebuję.

Jestem wdzięczna Ci za te wszystkie dni razem.

Od trzech lat z dumą noszę obrożę, zieloną obrożę od Ciebie, którą dostałam 5 września podczas Shibari Chillout i mam nadzieję nosić ją jeszcze długo.