– Czuję się chory – powiedział prosiaczek. Króliczek z przerażeniem przerwał czytanie bajki. – To się pół… – urwał obracając głowę w stronę prosiaczka. Prosiaczek ze zwisającą ślinką z pyszczka wpatrzony był w dwie ludzkie postacie w białych płaszczykach. – Zrobić ci zastrzyk? – rozpromienił się. Prosiaczek spojrzał z wymowną miną na królika. – Nie, dziękuję. Już mi lepiej.

****

Królik cwaniak, rajstopki wełniane założył i myślał, że przechytrzył mrozek. A tu mrozek przechytrzył królika sopelkową grzywką go ozdabiając i rzęsy na biało mu malując. Królik jak kulka, toczył się przez las do chatki prosiaczkowego tatusia. Prosiaczkowy papa z raciczką w gipsowym Więcej >