– Jeden, malutki orgazmek? – skomlił króliczek, nerwowo ruszając ogonkiem. – Jeden. Malutki. Taki tyci, tyci? – prosił.
Smoczyca leżała, nie odpowiadała, nawet ogonem nie poruszyła.
– To może chociaż pół orgazmka? – nie poddawał się.
– Śpię – burknęła półprzytomna i rozwścieczona.
Króliczek zwinął się w kulkę i próbował zasnąć.

****

– Ale ty jesteś gupi – usłyszał głos.
– Że ja niby?
– Tak. Jesteś głupszy od żetonu na wózek. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal.
Króliczek się nastroszył, oczy mu błysły.
– No co się tak patrzysz na mnie?
– Bo ty to zawsze masz gupie pomysły. Raz podsuwasz mi obrazki… Takie malownicze, prawie prawdziwe takie…
– No…
– Uwiązujesz mnie w myślach gdzieś do jakiegoś palika czy innego drzewka i czeszesz moje futerko.
– Nie narzekasz, widzę jakie masz oczka.
– No jakie, jakie.
– Malusie, rozmarzone, takie nakręcone.
– Okropnyś! – krzyknął króliczek.
– Tak, tak. Ty lubisz takich.
Założył łapki i tupnął.
– Wcale że nie. Gupie obrazki mi podpowiadasz, do złych czynów zachęcasz.
– A kupiłeś już tę taśmę klejącą? – roześmiał się Demon.
Króliczek się zaczerwienił.
– Bo wiesz… Najpierw oklej się taśmą – nie wytrzymał i zaczął się głośno śmiać.
– Ciszej, bo obudzisz Smoczycę.
– I ty tak przy niej, o takich rzeczach myślisz? Zaś powiadam ci królik, zboczony jesteś oj zboczony. Zobaczysz, Smoczyca potrawkę z ciebie zrobi.
– Ona nie je byle czego…
– Tak ci tylko mówi, żebyś jej ufał. A jak nie patrzysz zjada króliczki. Widziałeś w tym lesie innego króliczka?
Króliczek się skulił. Zaczął się trząść.
– Nic to nie da. Zginiesz marnie, zginiesz marnie.
– Milcz!
– Tak, wiem wolisz żebym ci pokazał kilka sprośnych obrazków, albo filmek na dobranoc puścił. Jakiś zboczony i brutalny. Co tym razem? Pani pana, czy Pan panią, a może pan pana? O wiem, pani panią.
Królicze futerko płonęło, fukał on groźnie, położył uszy po sobie.
– Wyglądasz jakbyś był zły.
– Bo jestem.
– A ja i tak wiem swoje.
– Ty to sobie idź już, bo pomyślą że mam schizofrenię albo przynajmniej rozdwojenie jaźni.

Smoczyca nakryła skrzydłem wierzgającego królika we śnie…
– Budzi się mój demon – powiedziała.
Króliczek momentalnie się ocknął, a oczy miał jak spodki.