Archiwum dla Grudzień, 2014

kuchenne rewolucje

Nie to żebym ja żyła w symbiozie i wielkiej zgodzie z wystrojem kuchni, ale czasami lubię w niej przebywać, bo ładny widok z okna mam. Zwłaszcza gdy słońce zachodzi lubię sobie usiąść na blacie od szafki, zapalić papierosa i podziwiać wielobarwne chmury.

Jednego wieczoru było inaczej. Przez cały dzień chodziły za mną dziwne myśli. Młode ziemniaczki, koperek, mizeria i… Kotlety mielone.

****

Wpadłam do mieszkania zdyszana, bo całe półtora kilometra z pracy do domu szłam szybkim krokiem. Zajrzałam do pokoju, luby spał. Zajrzałam do lodówki. – Jest – powiedziałam cicho, nogą zatrzymując kota, który chętnie zajmuje każdą wolną przestrzeń na dolnej półce Więcej >

spowiedź

Przytknęła nos do starego, wysłużonego kawałka drewna, delikatnie zapukała. Małe, cienkie listewki tworzyły rodzaj kratki, oddzielając ją od reszty świata. Spierzchniętymi ustami nieśmiało dotknęła złożonych dłoni. – Nie spałam dobrze tej nocy – zaczęła, ciężko wzdychając. Jej drżąca, dolna warga tłumaczyła wiele, a nabrzmiałe powieki… Całą resztę. Z pewnością tej nocy dużo płakała, myśląc o swoim życiu. – Jak możesz być tak okrutny dla mnie Panie? Ciągle słyszę, że myślę tylko o sobie, a czy ty chociaż raz, chociaż przez chwilę zamiast o korzyściach płynących dla siebie, pomyślałeś o bliźnim?Czy kiedykolwiek robiąc coś, robiłeś to bezinteresownie? – Zamilkła, na chwilę Więcej >