Siedzieli z grupą wczasowiczów nad jeziorem przy ognisku. Jedni jedli upieczone nad ogniem kiełbaski inni śpiewali popijając co jakiś czas piwem.
Ona wpatrywała się w zachodzące słońce odbijające się w tafli jeziora czując na plecach żar bijący od płonącego stosu gałęzi.
Następnego dnia rano mieli jechać dalej w trasę, bo w tej miejscowości mieli zatrzymać się tylko na kilka dni.

Nagle postanowiła wstać i ruszyć do ośrodka, w którym wynajmowali pokój.
Domek wczasowy pamiętał chyba czasy PRLu, śmierdziało w nim szarym mydłem, a ściany zdobiła boazeria. Szła kamiennymi schodami, które pokryte były miękkim ciemnym chodnikiem, kurczowo trzymając się drewnianej poręczy wspinała się powoli na pierwsze piętro. Skręciła w korytarz prowadzący do ich romantycznego kącika, w którym uwili sobie gniazdko w trakcie podróży poślubnej.

Zatrzymała się widząc niedomknięte drzwi i bijące ze szpary światło, ostrożnie podeszła i powoli pchnęła je odsłaniając sobie widok swojego męża obracającego właśnie drobniutką brunetkę przypartą do ściany i pojękującą pod lawiną jego pocałunków.
Ciemnowłosa zauważyła ją i z przerażeniem wyrwała się z objęć mężczyzny, zerwała się próbując wybiec na korytarz w samych pończochach i majtkach. Kobieta złapała ją w biegu za rękę, pociągnęła do siebie aż ta wpadła na nią.

– Nie wiedziałam – wyjąkała przepraszając.
– Wiem – odpowiedziała. – Nie miałaś prawa wiedzieć.
Zmierzyła ją wzrokiem od stóp po sam czubek głowy. Była młoda i bardzo drobna, mogła mieć maksymalnie dwadzieścia kilka lat, kobieta o niewielkim biuście drżała w jej ramionach próbując ukryć swoją nagość przed jej oczami.
Pocałowała ją, a jej ręka odruchowo chwyciła drobną za kark. Pod jej dotykiem uspokoiła się, dała się ponieść chwili soczyście odwzajemniając pocałunek. Prowokacyjnie odrywając usta od warg kobiety odchyliła głowę. Miała taką jedwabiście gładką skórę na szyi. Jej dłoń utknęła na niej przez sekundę, po czym pełnym wdzięku ruchem ześlizgnęła się w dół sunąc między dwiema niewielkimi wypukłościami zatopiła się w rozpalonym wnętrzu między jej udami.

Mężczyzna usiadł w rogu pokoju i bez słowa obserwował przedstawienie.
Jego żona, nieco wyższa od tej drugiej miała jasne, lekko falowane włosy, które opadały na jej ramiona. Brunetka z kolei była krótko ścięta, gładkie i połyskujące kosmyki opadały jej na twarz ledwo sięgając połowy policzka. Blondynka o pełniejszych, bardziej kobiecych kształtach zdecydowanie przejęła inicjatywę. Mężczyzna rozsiadł się wygodniej i wziął do ręki drinka. W ciszy obserwował zaaranżowane przez siebie przedstawienie.

****

Płonęły pożądaniem. Wiły się, oplatając się wzajemnie nogami. Po krótkiej walce ciemnowłosa, drobna kobieta na stałe wylądowała na plecach w biernej pozycji ulegając pragnieniu. Blondynka obsypywała jej skórę pocałunkami wolno zmierzając do zagłębienia między udami. Złapała ją w biodrach, chwyciła za materiał koronkowej bielizny i delikatnie pociągnęła. Uniosła biodra poddając się pieszczocie.
Przywarła ustami do jej wzgórka, delikatnie złapała zębami.
Blondynka przyglądała się jej ciału, brunetka miała pieprzyk w pachwinie i przyjemnie pachniała. Gładka skóra zachęcała do dalszych przyjemności smakowania jej skóry.

****

Miała chłodne ręce i smukłe palce, dotykając mnie doprowadzała do obłędu, moja skóra płonęła pod nią. Jej włosy pachniały jeszcze ogniskiem. Chciałam jej dotykać, chciałam ją pieścić odwzajemniając się. Była wyższa i silniejsza. Trzymała mnie, a ja szybko przestałam się szarpać z nią i…

****

Przeciągnęła językiem od krocza, zagłębiając się przy okazji w wilgoci, rozchylając palcami jej wargi ułatwiła sobie dostęp. Drżała. Wiła się. Kołysała biodrami.
Prawej dłoni użyła bardziej precyzyjnie wkładając do jej wnętrza wpierw jeden, a po chwili już dwa palce. Czuła jak miękkie i ciepłe jej wnętrze zaciska się na niej. Czuła pod palcami chropowatą część ciała, widziała zmianę w reakcjach, słyszała zmianę w sposobie oddychania.
Złapała zębami za mniejszą wargę, delikatnie by nie zrobić jej krzywdy. Dołożyła kolejny palec. Poczuła jak brunetka napierała na jej dłoń. Liznęła jeszcze kilka razy gdy nagle kobieta pod nią zacisnęła uda i…

****

Przyjemność płynąca z wnętrza była inna niż ta którą znałam. Uczucie wypełnienia i nacisku powodowało jakby chęć i potrzebę skorzystania z toalety.
Mięśnie ud, pośladków i brzucha napięły się samoistnie. Wiedziałam, że za chwilę zaleje mnie fala satysfakcji. Odruchowo kołysząc biodrami chciałam to przyspieszyć. Czułam, że to będzie już za chwilę.

****

Brunetka w ekstazie krzyknęła raptownie wyginając ciało. Trysnęła bezwonną substancją na twarz kobiety, zalewając przy okazji tym również i białą pościel.
Mała i drobna kobieta wiła się jeszcze przez chwilę zalewana kolejnymi falami rozkoszy.

– Widziałeś? Udało mi się! – szepnęła kobieta do swojego męża.
– W końcu ktoś ci to pokazał – powiedział zupełnie bez emocji łapiąc blondynkę za włosy i przyciągając do siebie.