Kobieta o brązowych włosach siedziała przy biurku, nerwowo zgniatała kolejną kartkę papieru. Krzyczała, płakała i znów krzyczała, bo nie chciała pogodzić się z tym co czuła. Chociaż wiedziała, że im dłużej będzie się opierała i nie akceptowała tego co się właśnie działo tym dłużej i bardziej będzie bolała ją dusza.

Wzięła kolejną kartkę, zawzięła się bo to On kazał jej pisać, to On kazał przelewać emocje, pragnienia i wszystkie myśli na papier, po czym składać ładnie kartkę, wkładać do koperty i wysyłać do siebie pocztą.

Biały kawałek papieru zamókł od łez kobiety, naznaczyła go szarymi pierścieniami rozmazanego tuszu. Łzy szybko wsiąkały w kartkę nadając jej specjalną fakturę i delikatnie zmieniając zapach. Kobieta zaczęła pisać.

Oto jestem – ja, wciąż niedoskonała, wiecznie roztrzepana jakby wewnątrz rozsypana… i nadal nieposkładana. Oto jestem – ja, rozerwana na strzępki, krwawym śladem znaczę mych myśli chaotycznie płynących ścieżki. Oto jestem – ja, zagubiona, wystraszona w teraźniejszości zawieszona, a może tylko za Twym spojrzeniem stęskniona? Oto jestem – ja, patrzę wstecz, zaglądam w otchłań przeszłości chwile, aby wspomnieć tamte dni… gdy jeszcze w moim życiu byłeś Ty. Oto jestem – ja, oblizująca usta na wspomnienie smaku odurzenia Tobą, zniewolone myśli schwytane w pragnieniu bycia po prostu sobą. Oto jestem – ja, znów na Ciebie czekająca, wiecznie szczęścia poszukująca…

Kobieta złożyła kartkę i włożyła do żółtej koperty mając nadzieję, że tym razem dostanie odpowiedź. Jeszcze dziś pójdzie na pocztę wysłać do Niego list.

****

Mężczyzna siedział przy stole w kuchni, popijał kawę czytając gazetę. Jego żona właśnie podała mu jajecznicę na talerzu ze szczypiorkiem, a nastoletnia córka naburmuszona usiadła na przeciwko. Najmłodszy syn położył przed swym ojcem korespondencje wyjętą ze skrzynki na listy.
Mężczyzna odłożył gazetę, aby rzucić okiem na to co dzisiaj przyniósł listonosz.
Pocztówka od chrześniaczki z wakacji w Grecji, reklama, katalog nowych produktów dla żony, rachunek za prąd i znów reklama. Żółta koperta wraz z reklamami trafiła od razu do kosza.