Czuł, że Jej wzrok spoczywa na nim. Czuł, że go obserwowała, wiedział że jej wzrok jest pełen dzikiej satysfakcji.
Nagle w Jej zepsutym do szpiku kości pragnieniu pojawiła się myśl. Myśl tak paskudna, że postanowiła ją zrealizować. Gdy on skończył zlizywać z paneli swoje własne nasienie…
– Zamierzam cię związać – powiedziała jeszcze do końca nie wiedząc jak to zrobi. Ale od czego jest internet? Sięgnęła po laptopa szybko wstukując w googlach odpowiednie słowa kluczowe, aby po chwili raczyć swoje oczy filmem zawierającym „instruktarz” shibari. Zawołała go, aby mógł zerknąć i zobaczyć co go czeka.
On nie podnosząc się z podłogi podpełzł do jej uda korzystając z okazji bycia blisko Niej. – Znowu się podniecasz, czuje twój zapach – jej słowa aż ociekały sarkazmem.
– Tak proszę Pani – odparł cicho i spuścił głowę lekko muskając nosem odsłonięte udo swojej Właścicielki. Zamarł w bezruchu oczekując karcącego smagnięcia batem, które nie nastąpiło. Jego Pani wpatrzona była w film wyświetlany na ekranie Jej komputera.

– Nie mam natchnienia ani czasu bawić się w takie supełki – mówiąc to podniosła się z krzesła i podeszła do łóżka, które stało w głębi pokoju. Metalowa rama dawała sporo do myślenia jak i sporo możliwości. On już wiedział, że zostanie przywiązany do owego rusztowania ale jeszcze nie wiedział jak bardzo zostanie unieruchomiony.
– Połóż tutaj dłoń – wskazała batem miejsce na ozdobnym metalowym elemencie. – Teraz drugą tutaj. Tak. Właśnie tak. Teraz się przechyl – lekko go popychając ustawiła go w pożądanej pozycji. Rozstawiła butem stopy. – Nogi trzymaj szeroko i ani drgnij póki nie wrócę. Bo jeśli się ruszysz… – kończyć tego zdania nie musiała, wiadome było co by go spotkało za brak posłuszeństwa. Po chwili już była przy nim. Już wiązała jego dłonie, przedramiona… musiała kucnąć aby przywiązać jego kostki do nóg łóżka.

Usłyszeli zgrzytnięcie klucza w zamku. On w panice spojrzał na swoją Panią, która dalej klęcząc po jego prawej stronie wiązała supełki nic sobie nie robiąc z tego, że drzwi właśnie się otworzyły.
W owych drzwiach stał wysoki postawny mężczyzna. Z wielkim zaciekawieniem przyglądał się kobiecie obwiązującej kostkę swojego psa.

– Cześć kochanie – mężczyzna podszedł do kobiety i pocałował ją w usta. – Widzę, że się dobrze bawisz, nie przeszkadzaj sobie. Ogarnę się i zaraz do ciebie wrócę – mówiąc to mężczyzna patrzył na uległego, który nie wiedział jak się zachować.
– To mój mąż – mówiła kobieta, dalej wiążąc supełki. – On wie, wie że posiadam ciebie. Nie bój się, nic ci nie zrobi – pies odetchnął z ulgą. – Ale to nie oznacza, że się tobą nie zabawimy we dwoje. Ostatecznie to dosyć skomplikowane. Mój mąż pozwala mi na posiadanie psa lub suki, ale jestem mu uległa.
Szok jaki wymalował się na twarzy kundla… Mógł podejrzewać wszystko, ale nie to, że jego Pani jest switch’em. Jego wyobrażenie swojej Dominy legło w gruzach. Jak mogłaby się dawać poniżać? Jak? Wyobrażenie Jej u stóp mężczyzny, którego widział przepełniało go obrzydzeniem do Niej.

Znów patrzyła jak bije się z myślami. Znów się nad nim pastwiła. Wiedziała jakie miał podejście do uległych kobiet. Uśmiechnęła się najpaskudniej jak tylko umiała, a po chwili roześmiała się donośnie.
– No chyba nie uwierzyłeś mi w tę bajeczkę – wpatrywała się przenikliwym spojrzeniem w swoją zabawkę.
Patrząc na niego była pewna, że dał się nabrać.
– No dobrze – ustawiła się do niego tyłem – wyliż mnie – nakazała.
Zdziwiony taką nagrodą ochoczo zabrał się do wykonywania polecenia, zapomniawszy o tym, że został unieruchomiony szarpnął się w więzach robiąc przy tym odrobinę huku.

Nagłe szarpnięcie za włosy oderwało kundla od ciała kobiety. Mężczyzna stojąc blisko niego, przybliżył swoją twarz do jego pyska.
– Mmmmm – mruknął. – Tak pachnie kobieta, która jest gotowa do ostrego rżnięcia.
Mężczyzna uważnie obserwował unieruchomionego psa. Nagle zaczął się śmiać i dodał.
– Ustawić ci twoją Panią twarzą do ciebie?
Na te słowa kobieta, sama się odwróciła przybierając odpowiednią pozycję.
– Poproś Pana, aby mnie dobrze zerżnął – powiedziała. Ale odpowiadała jej cisza. – No już czekam, tyłek mi marznie.
– Bardzo Pana proszę, aby Pan ją dobrze zerżnął – mówiąc to był blady. Głośno przełknął ślinę. Poziom poniżenia chyba sięgnął zenitu. Nie spodziewał się takiej ostrej zagrywki z Jej strony.
Partner kobiety kiwnął szybko głową z uśmiechem satysfakcji. Uległy nie mógł wiedzieć, że mężczyzna związany z jego Panią też jest Dominujący. Ale… Domyślał się tego po sposobie z jakim go traktował, ale pewny w stu procentach jeszcze nie był. Dopiero widok gdy On szybko i mocno się w Nią wbił. Gdy złapał ją za włosy, a ciało przycisnął do łóżka dały mu pewność. Kobieta, na którą musiał patrzeć, która była jego Panią, jęknęła i zmrużyła oczy z rozkoszy. Otworzyła usta, z których ściekała ślina.

Patrzył z niedowierzaniem jak pozwala robić ze sobą coś takiego. Patrzył jak On traktował ją w łóżku jak typową sukę. Czuł się okropnie. Widział jak jej ciało drży z rozkoszy, widział jak jej twarz zniekształca szczyt orgazmu. Znał doskonale ten widok. Wiele razy pozwalała mu się doprowadzać oralnie do orgazmu. Poniżenie jakie mu zaserwowała zapamięta na długo. Uczucie upodlenia sięgnęło chyba szczytu.

Gdy skończył tryskając na jej pośladki w kundlu aż coś pękło. Oto On, który zbezcześcił święte ciało jego Pani. Lepiąca się substancja leniwie ściekała po Jej udach. Obróciła się do niego tyłem.
– A teraz mnie wyczyść – powiedziała – tylko dokładnie proszę.
Nie miał odwagi zaprotestować, nie chciał Jej stracić. Kochał Ją.
Poczuł Go za sobą. Poczuł zapach skóry i jej zimny dotyk. Domyślił się, że Pan przypilnuję aby wylizał jej ciało dokładnie, bardzo dokładnie. Tak aby nie zostało ani kropelki.

– Teraz się zastanów – powiedział mężczyzna. – Chcesz abym cię wyruchał, czy wolisz mi zrobić laskę?
– Zrobię to, czego zażąda ode mnie moja Pani.
Mężczyzna się roześmiał.
– Dobra tresura kochanie.
– Wiem, dziękuję. W końcu uczyłam się od najlepszego – powiedziała w stronę swojego męża. Po chwili przenosząc wzrok na swojego uległego powiedziała.
– Wpierw pobudzisz Pana oralnie. Potem zostaniesz zerżnięty. A na koniec dostaniesz strzał na twarz, a ja sobie na to popatrzę.
Minęła chwila zanim zdołał wydukał z siebie słowa podziękowania za możliwość sprawienia Panu przyjemności. Drżał ze strachu.
– Kochanie, bądź delikatny. To jeszcze dziewica pod tym względem.
Na twarzy Mężczyzny pojawił się bardzo niepokojący uśmiech. Kobieta podeszła do swojego psa i rozcięła linę. Z troską obejrzała ślady jakie widniały na jego nadgarstkach i kostkach.
– Następnym razem wymyślę coś lepszego.
Pogłaskała swojego pupilka i gestem nakazała mu zmianę pozycji.
– A teraz, daj Panu radość – rozkazała.