Drogi pamiętniczku. Zaczęłam się zastanawiać nad jedną bardzo ważna rzeczą, o którą to rzecz w ogóle nie pytałam w zasadzie nigdy. Słowo to jest w zasadzie fundamentem, bez tego słowa… bez świadomości, że to słowo JEST w odpowiednio zmienionej formie nie ma mowy o zaufaniu. Dlaczego nie pytałam o to słowo? Bo byłam przekonana, że ta osoba zna i wie co to za słowo.

Słowem kluczowym oczywiście jest bezpieczeństwo. Nie tylko to w sieci, ale przede wszystkim w świecie rzeczywistym, gdzie krzywda jest bardziej prawdopodobna, gdzie krzywda ma większe skutki nie tylko fizyczne ale głównie psychiczne. Ale sprawdzając podejście do bezpieczeństwa pierwszego lepszego ‚pana’, który się nawinął…

– hej.
– cześć.
– szukasz tu kogoś/czegoś?
– nie, nie szukam ani kogoś, ani czegoś.
– nie ładnie tak.
– dlaczego?
– hehe bo ja szukam.

– no to nie trać czasu.
– oj tam oj tam, po prostu ty zmień swoje potrzeby i będzie git
– nie potrzebne mi kłopoty.
– a jakie kłopoty?
– układ = kłopoty.
– aha, no chyba ze tak

Z racji podłego nastroju, naszła mnie jakaś głupia myśl w stylu – a poznęcam się, a co mi tam. Poznaj mnie z tej drugiej strony.

– to jeszcze zależy o jakich perwersjach mowa, bo nie dla każdego wszystko jest perwersją.
– wszystko prócz scatu lubię.
– a sprawdzałeś?
– nie, ale wiem ze mnie to nie kreci.
– to nie możesz mówić, że nie lubisz czegoś, czego nie próbowałeś. Mów, że po prostu nie chcesz sprawdzać.
– no fakt, nie chcę.
– pdf, medical, trwałe zmiany, ślady, ogień, krew… też lubisz? (dużo nie brakowało a wymieniłabym animal, incest czy chociażby sadyzm… ale nie chciałam przesadzać)
– no pdf też nie. To wiadomo. Ale wszystko co legalne lubię.
– ile masz lat?
– 29
– co byś zrobił gdyby załóżmy podczas chłosty kobieta ci zemdlała?
– ocucił ją.
– jak?
– wodą na przykład.
– a jej by się wydawało, że się topi.
– no sama radość.
– i miałbyś gotowy wybuch paniki, a z nią jak sobie poradzisz?
– klapsy są od tego.
– od paniki? aha…
– no, a co klaps w twarz i wraca się do normy.
– nie baw się w to, to zabawa dla dużych i odpowiedzialnych dzieci. Jeszcze komuś krzywdę zrobisz.
– mnie i tak kręci bardziej sam ostrzejszy seks, typu facefuck, anal, piss a nie bicie.
– nie wykluczyłeś spanku jako coś czego nie lubisz, zaprzeczasz więc sam sobie.
– no spank lubię, ale nie bicie do omdlenia, a poza tym wykluczyłem to co najważniejsze reszta jest do zrobienia
– bo kładziesz nacisk na zaspokojenie tylko siebie, swojego własnego JA
– no wiem
– nie jesteś w stanie przewidzieć jak zareaguje kobieta
– i to jest dobre i jak na razie obyło się bez problemów
– to powodzenia w szukaniu suki ci życzę
– dzięki, ja i tak już lecę więc nie poszukam dzisiaj
– jakoś tak szybko odchodzą jak się o nie nie dba
– nie, bo to były tylko chwilowe, a jedna na dłużej
– jeśli się myli uległość z łatwym seksem to i owszem. Żyjesz chłopie wyobraźnią i marzeniami. Zmień podejście
– uległy łatwy seks
– jesteś w błędzie, miłych poszukiwań i dobrej nocy
– nawzajem, papatki

Jednak zdrowie czy po prostu życie i tak ma dla nas wysoką wartość. Po co się więc narażać? No właśnie. Nie zamierzam się bać pytać, jeśli będę miała wątpliwości, a co gorsze przyjdzie mi do głowy pomysł, żeby znów „posiadać kłopot”… Zapytam, nie będę się bawić z kimś kto nie jest odpowiedzialny. Zwłaszcza po tym, co dzisiaj miałam okazję przeczytać.