A gdyby tak… – Pomyślała wpatrując się w kolejny plik dokumentów, które dostała do przejrzenia. A gdyby tak, spojrzeć prawdzie w oczy? A gdyby tak uwierzyć… Ale nie najpierw musiałabym się zgodzić, a to nie wchodziłoby w ogóle w grę… Nie! Niech zapomni!

Potrzebowała odpoczynku. Nadchodzący urlop w pracy byłby idealny gdyby nie pomysł jej męża. Norbert chciał aktywnie spędzić te wakacje. Jednym z pomysłów była wycieczka za granicę własnym samochodem, do przejechania kilkanaście setek kilometrów, spanie gdzie popadnie i… Sama nie wiedziała co jeszcze.
W sumie to nawet się cieszyła na myśl, że mogłaby prowadzić samochód nie po polskiej trasie. Z błędu wyprowadził ją szybko Norbert.

– oszalałaś? Nie dam Ci prowadzić samochodu w dodatku ze mną w środku.
Norbert wyznawał zasadę. Gdy kobieta siedzi za kierownicą jest boginią, pasażerowie się modlą, a przechodnie żegnają.

Zupełnie tego nie rozumiała, nie wiedziała dlaczego nie lubił jeździć z nią samochodem, zwłaszcza gdy ona prowadziła. Czasami był jednak do tego zmuszony, gdy w pracy mu się popiło z chłopakami, a nie chciał zostawiać samochodu na parkingu pod robotą. Wtedy grzeczna Kasiunia przyjeżdżała i zabierała nietrzeźwego mężulka do domu przy okazji rozwożąc jego kumpli po domach i tłumacząc stan nietrzeźwości ich żonom.
Norbert w takich chwilach siedział zawsze cicho, ale dziwnym trafem trzymał się kurczowo rączki drzwi. Gdy w drugiej klasie trwała impreza, z pierwszej zawsze było słychać „zwolnij”, albo „otwórz okno, niedobrze mi”.
Nie twierdził, że jest złym kierowcą, rzadko coś komentował. On po prostu się bał z nią jeździć.

Przypomniało jej się postanowienie, i lista 10 rad, które chciała wprowadzić w życie. Bo stwierdziła, że będzie dbała o siebie bardziej.

W necie znalazła dziesięć rad jak postępować…
1. Jeśli czujesz, że coś jest niezgodne z Tobą nie rób tego.
– to naiwne! Od kiedy to ja mogłabym decydować co jest dla mnie dobre, bądź zgodne ze mną?
Postanowiła wykreślić ten punkt z kartki.
2. Mów dokładnie to co masz na myśli.
– jak ja będę żyła bez sarkazmu? Nie… to też nie dla mnie.
I ten punkt postanowiła skreślić z listy.
3. Pozwól sobie być bardziej szczęśliwym. Teraz!
– ciekawe co na to Wredota? Szczęśliwsza bym była, gdyby tak on zniknął z mojego życia. Chociaż tęskniłabym za użeraniem się z nim, za pyskowaniem i kilkoma innymi rzeczami.
Kolejny punkt poszedł w diabły. Zaczęła się zastanawiać czy w ogóle coś zostanie.
4. Odpuść to czego nie jesteś wstanie kontrolować.
– Wredoty nie jestem wstanie kontrolować. Ale czy chce? Bez sensu…
5. Traktuj siebie jak swojego najlepszego przyjaciela.
– o tak! Ja i moja przyjaciółka będziemy pić.
– a po co Ci to lusterko?
– żebym mogła ją lepiej widzieć.
Przesada, pomyślała i skreśliła kolejny punkt.
6. Nagradzaj siebie często i bez powodu.
– Piekielny miałby inną wizję tego punktu. Powiedziałby „zamień nagrodę na karę, ona lepiej na Ciebie podziała”.
7. Nie bój się powiedzieć TAK sobie, nawet jeśli to oznacza powiedzenie NIE innym.
– Co za różnica? I tak zawsze wychodzi na Jego. Więc to czy powiem nie, czy powiem tak nie ma najmniejszego znaczenia.
8. Wybaczaj sobie swoje błędy.
– ja nigdy nie miałam z tym problemu. Piekielny ma problem z wybaczaniem moich błędów.
9. Daj sobie czas na myślenie o ważnych rzeczach w samotności.
– o ważnych rzeczach to ja rozmyślam w samotni, siedząc na tronie. Więcej czasu nie potrzebuję.
10. Regularnie pytaj siebie czego aktualnie potrzebujesz od życia najbardziej.
– idiotyzm! – Krzyknęła i porwała karteczkę w drobne strzępki.

Popatrzyła na ten burdel.
– a gdyby tak pojechać gdzieś… tak to dobry pomysł. Ale gdyby tak bez Norberta. Sama, albo z jakąś koleżanką.
W sumie to miała przecież kumpelkę w Lidii i w Anecie. Mogłaby. Tylko, że ten wyjazd zapewne przerodziłby się w damsko damski trójkąt albo małą orgietkę. Pan Piekielny Wkurzacz nie byłby zadowolony.
– a gdyby tak… zabrać go ze sobą? O nie… o ja głupia, o ja naiwna. Toż to samobójstwo! Poza tym dziewczyny Go nie znają.
Była pewna, że nie zniosłaby Jego obecności dłużej niż przez te 3 godziny, czyli tyle ile trwały te najdłuższe spotkania. Ale przecież ona chciała jechać na tydzień.
Naiwna ona, biedna ona… A gdyby tak jakoś się przemóc? A gdyby tak spróbować? Bała się spędzić więcej czasu z nim. Dlaczego? A to dlatego bo miał nad nią totalną władzę i jeszcze większą kontrolę niż jej się wydawało.

****

A gdyby tak… wyjść z propozycją do Wredoty? Norbertowi bym powiedziała, że nie dostałam urlopu. Coś w stylu:
– Wiesz kochanie to jest tak. To tak zabawne jak mało ważna jest Twoja praca, gdy prosisz o podwyżkę, a jak niezbędna dla ludzkości gdy prosisz o urlop. Nie dostałam ani podwyżki ani urlopu. Musisz na te Malediwy pojechać ze swoją matką.
Tak! Tak! Tak! Zabieraj tę jadowitą wiedźmę.

****

Złapała za telefon i oznajmiła swój podstępny plan Upierdliwemu. Dziś są Jego urodziny.
A niech ma wzmiankę – pomyślała pisząc te słowa w pamiętniczku.
A gdybym tak mogła spełnić Twoją fantazję jaka ona by była?
Moją seksualną fantazją na ten weekend jest wyspanie się we wszystkich pozycjach.

Uh!
– Pan jest Wredny! Pan jest cham i prostak!
– ja wiem, że Ty nie chcesz abym przestał, wiem że to lubisz.
– wredny, podły, okropny, paskudny…
– tak, tak. Wiem i to. Do jutra.
– Dobranoc P.