predestynacja w dwuznaczności

Wierzę w przeznaczenie. Wierzę w to, że przedmioty, uczucia, ludzie, a nawet słowa – pojawiają się w naszym życiu z jakiegoś powodu. Wierzę, że ludzkie drogi krzyżują się w pewnym momencie, przez jakiś czas biegną obok siebie – razem, a potem, tak jak ludzie – rozchodzą się w swoje strony, we właściwe dla siebie kierunki. Wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia, dotknięcia. Wierzę, że gdy poczujemy to właściwe coś… To przepadamy. Spadamy w otchłań, wpadamy w ręce tego kogoś lub czegoś.

****

Ekscytacja, stres, ciekawość… Długo by wymieniać. Każdy mógłby sam sobie wymienić kilka emocji, które pojawiają się u niego w takich Więcej >

kremy, szpachle i tynki.

– Wiesz co? – zagadałam do przyjaciółki. – Ciężko jest być kobietą. – A co znowu masz trudne dni? – Niby nie… Ale słuchaj. – Oho, zaczyna się – zaczęła się śmiać. – Bądź mną. Bądź starą babą i nie umiej w malowanie. Chciej być ładną. Wpadnij na genialny pomysł żeby się umalować jak Pan Bóg przykazał. Wszak niedziela, a dzień święty święcić trzeba. Więc idź do łazienki, stań przed lustrem. Dostrzeż piękno niewyspanej mordy… Popatrz na siebie z politowaniem. No kurwa, przecież gorzej nie będzie, nie? – No raczej! – Weź słoiczek z kremem. Tym co żeś go dostała Więcej >

motyl

Zima jest bardzo trudnym okresem dla motyli.

We wtorki zawsze spędzałyśmy razem czas. Zazwyczaj to ja jechałam do niej odpicowana tak, że mężczyźni na ulicy się za mną oglądali, wtedy i ona patrzyła na mnie jak na milion dolarów, czasami nawet to mówiła głośno. Jednak ten jej zachwyt, to spojrzenie pełne pożądania – to zawsze było czuć. Nie była w stanie tego ukryć. Wtedy też był wtorek, wyjątkowy wtorek, bo to ona miała przyjechać do mnie, to ona miała stanąć odpicowana w progu mojego domu.

***

– Szkoda tego jej makijażu – pomyślałam, przyglądając się jej twarzy. – Szkoda tej sukienki – zmierzyłam Więcej >

365 dni później

Niby człowiek zdaje sobie sprawę, że wraz ze zdobywaniem doświadczenia zmieni mu się sposób postrzegania pewnych spraw; niby człowiek jest tego świadomy, ale gdy zderza się z rzeczywistością, to zaskakuje go skala tej zmiany.

Niedawno miałam okazję obejrzeć jeszcze raz pokaz, który oglądałam na żywo rok temu, podczas siódmej edycji Kinky Party. Pamiętam, jak z otwartymi ustami siedziałam i wpatrywałam się w to, co działo się na scenie, a moja uwaga była skupiona na dziewczynie o rudych – prawie czerwonych – włosach. Pamiętam, jak irytowały mnie dźwięki z sali, a mimo to, czułam… Wróciłam do tego przypadkiem, w zasadzie od niechcenia, Więcej >